poniedziałek, 7 lipca 2014

Od Bush'a

Obudziłem się rano , zanim Lusi  i Lousie wstały. Rannym krokiem , postanowiłem zrobić Lousie i Lusi niespodziankę , więc poszedłem coś upolować. Poruszałem się bez szelestu wchodząc coraz bardziej w głębiny lasu. Zauważyłem jelenia i postanowiłem się na niego rzucić. Przydusiłem go zębami. Jeleń padł , a ja zabrałem mięso. Był dość dorodny , raczej dla wszystkich wystarczy. Zobaczyłem Niedźwiedzia, więc uciekłem. Nagle stanąłem. Zobaczyłem zupełnie nowe tereny! Była tam łąka z pięknymi pomarańczowymi kwiatami. Wypuściłem z pyska mięso i spojrzałem na moją mapę. Nie było na mapie takiej łąki. Pobiegłem do Akeli. Biegłem i cały czas krzyczałem ,,Akelo!!!!''. Kiedy dobiegłem do Akeli byłem zdyszany.
-Akelo! Akelo! Odkryłem nowe tereny! -wrzeszczałem.


Od Diany

Po nocy spędzonej z Picallo wyszłam, aby się napić nad strumyk poszłam, napiłam się i 6 godzin nudziłam się w jaskini bo Picallo wyszedł nawet nie wiem gdzie... Nagle poczułam ból brzucha. Był straszny! Ledwo wytrzymałam! Ale potem leżałam bez ruchu w rogu jaskini. Kiedy Picallo wszedł do jaskini powiedział
- No cześć Diana. 
Ja na początku nie odezwałam się ale potem powiedziałam
- Cześć... Jak tam?
Ledwo co wstałam Picallo powiedział
- Spoko, co się stało? Coś cię boli? 
Usiadł koło mnie.
- A nic tylko bardzo bolał mnie brzuch i jestem dziś słaba... 
Powiedziałam i położyłam się.
- Może masz słaby dzień? 
Powiedział troskliwie, polizał mnie w policzek i dodał
- Odpocznij kochanie...
Po czym wybiegł z jaskini na polowanie... A ja położyłam się i zastanawiałam się co może mi dolegać...

Od Akeli Taki

Obudziłem się bardzo wcześnie... Io jeszcze spała. Wybrałem się na polowanie. Zauważyłem stado jeleni, postanowiłem zaatakować z zaskoczenia. Zaczaiłem się na drzewie. Podszedł jakiś dość tłusty jeleń, ja spadłem na niego z zębami i pazurami wystawionymi. Wierzgał i skakał. Jakoś przeżyłem i zataszczyłem go do jaskini, Io już się obudziła, właśnie piła wodę ze źródełka.
- Cześć Akela! Widzę że masz świeże śniadanko... - Mówiąc to ugryzła trochę mojego łupu. Ja nie byłem głodny. Wyszedłem przed jaskinię. Świeciło piękne słońce... Naprawdę piękne... Trudno sobie coś piękniejszego wyobrazić. Nasze tereny były naprawdę śliczne.
- Na co tak patrzysz? - Io przestraszyła mnie trochę.
- Aaah! Oh... Patrzę na nasze tereny... Są piękne prawda?
- Masz rację... Rzadko jaka wataha takie zajmuje... Naprawdę nie jesteś głodny? - Podsunęła mi trochę mięsa.
- No... Nie ale trochę zjem. - Zabrałem się za jedzenie. Naprawdę to było udane polowanie, bo jeleń był pyszny.
- Pójdziemy na spacer? - Spytałem.
- Tak! Może nad jeziorko... Co?
- Dobrze! - Poleciałem z Io nad piękne jeziorko. Było oświetlone słońcem. Napiłem się z niego trochę wody. Była naprawdę smaczna. Nagle zauważyłem piękne stokrotki rosnące obok. Zebrałem trochę i dałem Io.
- Um... To dla Ciebie...
- Oh! Jakie piękne... Dziękuję! - Io polizała mnie w nos. Ja zarumieniłem się. Mam nadzieję że żadne złe stado na nas się nie czai...

czwartek, 25 kwietnia 2013

Witam!

Jak widzicie, jest nowy wygląd watahy! Jeszcze tylko muszę dodać kilka stron (wadery, basiory, sklep itp.), Mam nadzieję że podoba wam się nowy wygląd i życzę miłych wakacji!


PS: Zaraz dodam dział "jak dołączyć"!